Chojniczanka broni swojej twierdzy

2017-10-07 08:42:00
Mimo finałowych meczów eliminacji do Mistrzostw Świata 2018, Nice 1 Liga się nie zatrzymuje i w ten weekend rozegrana zostanie jej 12 kolejka. A w niej Chojniczanka będzie przyjmować u siebie Górnika Łęczna, spadkowicza z Ekstraklasy.

Dla zespołu z Chojnic poprzedni tydzień przebiegł koncertowo. W środę zwyciężyła 2:1 z Bruk-Bet Termalicą, co dało awans do 1/4 Pucharu Polski, w niedzielę wygrana 2:0 w Suwałkach umiejscowiła chojniczan ponownie na pozycji lidera Nice 1 Ligi. Po drugiej stronie barykady drużyna z Lubelszczyzny w swoim ostatnim meczu nie dała rady Olimpii Grudziądz (0:1). Ta przegrana zakończyła serię trzech wygranych spotkań z rzędu Górnika, który, co ciekawe, nigdy wcześniej nie został pokonany przez grudziądzan. Chojniczance także nigdy nie udała się ta sztuka. Do tej pory zespoły zagrały ze sobą dwukrotnie (2013/14) – wówczas w Chojnicach padł bezbramkowy remis, a w Łęcznej Górnik zwyciężył 2:0. Kurs w Fortunie, że dziś gospodarze strzelą gola jako pierwsi wynosi 1.47.

 

Obecnie jednak sytuacja Zielono-Czarnych wygląda zgoła inaczej niż w tamtym sezonie, kiedy to uzyskali awans do Ekstraklasy. Po 11 kolejkach Duma Lubelszczyzny piastuje 11 miejsce w tabeli z zaliczką 14 punktów, tak samo jak uplasowana pozycję wyżej Pogoń Siedlce oraz zajmujące dwa niższe miejsca Puszcza Niepołomice oraz GKS Tychy.

 

Panujący w środku (i nie tylko) tabeli ścisk wyraźnie świadczy o wyrównanym poziomie prezentowanym przez pierwszoligowców. Faktem jest, że praktycznie nie da się przewidzieć tego, jak będzie wyglądać klasyfikacja drużyn po 12. kolejce, zarówno w tej części jak i w czubie ligi. Tam także sytuację można uznać za bardzo interesującą. Pierwsze trzy drużyny dzieli po jednym punkcie (MKS 22 pkt, Chrobry 21, Odra 20).

 

Z ciekawostek czysto statystycznych warto wspomnieć o tym, że w meczach z udziałem Górnika znakomita większość goli wpada w drugich połowach. Aż 10 na 11 strzelonych bramek padało w minutach 46-90 oraz doliczonym czasie gry. Kurs w Fortunie, że pierwsza bramka padnie między 61, a 75. minutą meczu wynosi 9.8. Podobnie sprawy wyglądają po stronie goli straconych. Rywale pokonywali Sergiusza Prusaka pięciokrotnie do przerwy, a po niej – dziesięciokrotnie. U Chojniczanki statystyki te wyglądają bardziej wyrównanie. Bilans bramek w pierwszej połowie (11-5) jest podobny do tego z drugiej części gry (10-4).

 

 

 

Autor: Chojniczanka Chojnice, Fot. Michał Kość / PressFocus