Był taki mecz...

2018-09-07 13:25:00
27 lipca 2013 rok. Swoje rozgrywki inauguruje 1 Liga. W Chojnicach ciepłe, wakacyjne popołudnie, na stadionie około 2500 widzów. Po meczu wielka radość ze zwycięstwa Chojniczanki nad Kolejarzem Stróże 3:1. Dlaczego o tym wspominamy? Był to bowiem pierwszy w historii mecz Chojniczanki na zapleczu ekstraklasy.

27  lipiec 2013 rok. Swoje rozgrywki inauguruje 1 Liga. W Chojnicach ciepłe, wakacyjne popołudnie, na stadionie około 2500 widzów. Po meczu wielka radość ze zwycięstwa Chojniczanki nad Kolejarzem Stróże 3:1. Dlaczego o tym wspominamy? Był to bowiem pierwszy w historii mecz Chojniczanki na zapleczu ekstraklasy.

 

- Całe lato po awansie do 1 Ligi było bardzo pracowite. Mieliśmy niezwykle wąską grupę osób pracujących w administracji, a na horyzoncie pojawiły się nowe, skomplikowane zadania. Szykowaliśmy się między innymi do wprowadzenia elektronicznego systemu sprzedaży biletów oraz musieliśmy nauczyć się przygotowywać stadion do prowadzenia transmisji telewizyjnych, wtedy jeszcze prowadzonych przez Orange Sport. Nie było czasu za bardzo świętować awansu, bo letnia przerwa jak zwykle była bardzo krótka. Całe szczęście na początek graliśmy z Kolejarzem Stróże, co nie wiązało się z koniecznością przyjęcia dużej grupy kibiców gości. To na pewno ułatwiło nam zadanie – wspomina Szymon Bibik, ówczesny rzecznik prasowy Chojniczanki.

 

Atmosfera wyczekiwania

 

– Było to historyczne wydarzenie dla klubu i miasta. W końcu pierwszy mecz na zapleczu ekstraklasy – przypomina sobie ten dzień Michał Sagrol, dziennikarz „Czasu Chojnic”.

 

– Panowało lekkie podniecenie, bo debiutowaliśmy na tym szczeblu rozgrywek. Bilety sprzedawały się bardzo dobrze i nie było problemów z zapełnieniem stadionu. Każdy chciał zobaczyć jak poradzimy sobie w nowej lidze, po tym jak kilka tygodni wcześniej w bardzo dobrym stylu wywalczyliśmy awans – dodaje Bibik.

 

Gol w pierwszym kwadransie

 

Zespoły na murawę wyprowadził doskonale znany z ostatnich sezonów ekstraklasy sędzia Tomasz Kwiatkowski z Warszawy. Na boisku piłkarze występujący do dziś na pierwszoligowych boiskach: Mikołajczak, Orłowski, Szufryn czy Trochim. Szkoleniowcem Chojniczanki był wtedy Mariusz Pawlak. Kolejarza Stróże prowadził natomiast… Przemysław Cecherz, obecny szkoleniowiec żółto-biało-czerwonych.

 

Pamiętam szybko strzelony gol Błażeja Radlera po, a jakże, stałym fragmencie. Chojniczanka wygrała 3:1 z Kolejarzem Stróże... Przemysława Cecherza. Jak historia zatoczyła koło. Po meczu trener Kolejarza porównał atmosferę na stadionie do festynu – opisuje Sagrol.

 

– Dokładnie zapamiętałem sam przebieg meczu. Pierwszą bramkę w historii naszych występów w 1 Lidze zdobył po stałym fragmencie gry Błażej Radler. Później Kolejarz miał rzut karny po pechowym zagraniu ręką Błażeja Jankowskiego. Na szczęście trener Mariusz Pawlak trafił ze zmianami i wprowadzeni z ławki Maciej Ropiejko z Marcinem Orłowskim zdobyli zwycięskie gole. W następnej kolejce wygraliśmy na wyjeździe z Puszczą Niepołomice i przez moment byliśmy nawet liderem. Później już nie było tak łatwo i praktycznie do ostatniej kolejki musieliśmy walczyć o utrzymanie – mówi Bibik.

 

Specjalista od debiutanckich goli

 

Pierwszego gola dla Chojniczanki w historii gier na zapleczu ekstraklasy zdobył debiutujący wówczas w Chojniczance, Błażej Radler. Wcześniej podobne trafienia zaliczył w Górniku Zabrze, Odrze Wodzisław oraz Energetyku ROW.

 

– Dokładnie tak. Była to kolejna bramka w debiutanckim meczu. Zawsze jako stoper podłączałem się albo wchodziłem na stałe fragmenty gry i co jakiś czas udało się zdobyć bramkę – mówi Błażej Radler.

 

Mecz zakończył się zwycięstwem Chojniczanki 3:1. Oprócz Radlera do siatki gości trafili jeszcze Ropiejko i Orłowski. Dla Kolejarza honorowego gola z rzutu karnego zdobył Rocki.

 

– Duży wpływ na wynik miała czerwona kartka dla mojego zawodnika minutę po przerwie. Szufryn z Mikołajczakiem przepychali się tak często, że powinni zostać bez kartek lub też mogli wylecieć obaj – skomentował wtedy mecz Przemysław Cecherz.

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl