Beniaminek liderem!

2017-09-25 08:01:00
Odra Opole odniosła piąte w tej rundzie domowe zwycięstwo! W meczu 10. kolejki rozgrywek Nice 1 Ligi gospodarze po golu z 71. minuty pokonali rywala z Podkarpacia i zostali nowymi liderami Nice 1 Ligi.

Decydujące dla losów meczu ze Stalą było to, co stało się między 64. a 71. minutą. Najpierw na boisku – w miejsce Daisuke Matsuiego i Marcina Wodeckiego – pojawili się Rafał Niziołek i Marek Gancarczyk, którzy dość niespodziewanie zasiedli dziś na ławce rezerwowych. W 70. minucie Łukasz Winiarczyk świetnie uruchomił „Nizioła” na lewej stronie pola karnego, ten widząc nadbiegającego Rafała Grodzickiego sprytnie podciął piłkę. Defensor Stali zamiast w nią, trafił wślizgiem w nogi pomocnika. Decyzja arbitra mogła być tylko jedna – „jedenastka”, którą po kilkudziesięciu sekundach ze stoickim spokojem na gola zamienił Szymon Skrzypczak. Uderzył w prawy róg na tyle pewnie, że Radosław Majecki w mieleckiej bramce niemal nie drgnął.

 

To trafienie sprawiło, że zespół z Podkarpacia okazał się piątym w tej rundzie – po Górniku Łęczna, Rakowie Częstochowa, Chojniczance i Zagłębiu Sosnowiec – który wyjechał z Oleskiej z pustymi rękami. Trzeba jednak przyznać, że to Stal, prowadzona przez świetnie znanego w Opolu Zbigniewa Smółkę, przez większą część spotkania miała inicjatywę. Opolanie mądrze jednak się bronili i praktycznie nie dopuścili przeciwników do klarownej, stuprocentowej sytuacji.

 

W pierwszej połowie Michał Janota uderzył z 22 metrów z rzutu wolnego w mur, Krzysztof Kiercz po rzucie rożnym strzelił głową na „długim” słupku w boczną siatkę… Najgroźniej pod bramką Odry było w 44. minucie, gdy Maksymilian Banaszewski odważnie zszedł z lewego skrzydła do środka, poradził sobie z Rafałem Brusiłą, ale uderzył z 10, może 12 metrów nad bramką. Tobiasz Weinzettel tego dnia nie został praktycznie zmuszony do wymagającej, spektakularnej interwencji.

 

Odra przed przerwą odgryzła się dwoma strzałami Skrzypczaka i sprytną próbą Marcina Wodeckiego, z którymi w komplecie poradził sobie golkiper przyjezdnych. Po zmianie stron z kolei pod obiema bramkami działo się jeszcze mniej, co nie mogło dziwić, zważywszy na bardzo deszczową aurę i sprawiającą wskutek niej problemy murawę. Sztuką jest jednak wygrywać, „przepychać” na swoją korzyść właśnie takie mecze, a to zrobiła Odra. Przy stanie 1:0 mielczanie przejęli inicjatywę, ale beniaminek miał kontrolę nad grą i dlatego w końcówce największych emocji dostarczyło jedynie odesłanie przez arbitra do szatni Michała Janoty. Pomocnik Stali pierwszą żółtą kartkę otrzymał za dyskusję z rozjemcą przed rzutem karnym, drugą, również za niesportowe zachowanie – już… siedząc na ławce rezerwowych.

 

>>>SKRÓT SPOTKANIA<<<

 

Odra Opole – Stal Mielec 1:0 (0:0)


1:0 Skrzypczak 71' (k.)

 

Żółte kartki: Skrzypczak, Winiarczyk, Wepa – Getinger, Janota, Banaszewski, Grodzicki.

Czerwona kartka: Jaota  (90+2, za drugą żółtą, na ławce rezerwowych).

Sędziował: Wojciech Myć (Lublin).

 

Odra Opole: Weinzettel – Brusiło, Baran, Cverna, Winiarczyk – Habusta, Wepa – Żagiel (46' Maćczak), Matsui (64' Niziołek), Wodecki (64' Marek Gancarczyk) – Skrzypczak.

Stal Mielec: Majecki – Mateusz Gancarczyk, Grodzicki, Kiercz, Leandro – Górka (78' Swędrowski), Getinger – Wroński, Janota (89' Sadzawicki), Banaszewski – Djermanović (78' Marciniec).

 

 

Autor: Odra Opole, Fot. Odra Opole