Artur Derbin: W tej lidze liczy się charakter [ROZMOWA]

2017-10-13 15:09:00
Na kogo stawia w tym sezonie? Jak ocenia tegorocznych beniaminków? Czy faktycznie poziom ekstraklasy i Nice 1 Ligi jest zbliżony do siebie? Na te i inne pytania odpowiedział Artur Derbin.

Jest pan bardziej zaskoczony układem tabeli na jej górze czy dole?

 

Może zaczniemy od tego, co przyjemniejsze czyli drużyn znajdujących się w górze tabeli.

 

To na początek lider, Odra Opole.

 

Trzeba pamiętać, że po awansie zaczęło się tam od zmian. Mirosław Smyła zastąpił Jana Furlepę, ale w debiucie w meczy Pucharu Polski przegra aż 0:5 ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Pewnie niewielu było optymistów, ale kolejne mecze pokazały, że Odra będzie liczyć się w stawce pierwszoligowców.

 

Gra Odry jest efektywna, ale czy efektowna?

 

Ostatnio poruszono ten temat. Mówiono, że Odra ustawia się za podwójną gardą. Ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że zdecydowanie bardziej defensywnie byli nastawieni w pierwszych spotkaniach bezpośrednio po przegranej ze Świtem. To zespół bardzo ciekawy, jest beniaminkiem i życzę im jak najlepiej. Nawet teraz, gdy są liderem, to jest w nich dużo pokory. Klubem kieruje młody prezes, który ma dużo cierpliwości. Jest stabilizacja, a to przynosi korzystne efekty.

 

 

 

Tuż za Odrą plasuje się Chojniczanka.

 

Ich pozycja mnie absolutnie nie dziwi. Mają bardzo mocny skład na pierwszą ligę. Nie było tam rewolucji, a ewolucja, bo choć przyszło wielu nowych graczy, to jednak trzon został zachowany. Powoli się rozkręcali, ale widać, że teraz gra już zaskoczyła.

 

Kryzys po dobrym początku przyszedł w Legnicy.

 

Miedź podobnie jak Chojniczanka, ma mocną ekipę. Dokładnie ten kryzys mają już za sobą. Trzeba pamiętać, że każda drużyna prędzej czy później w taki dołek wpadnie. Wszystko zależy od cierpliwości włodarzy w stosunku do sztabu szkoleniowego. Trener Nowak świetnie zaczął sezon, teraz nastąpiło przełamanie i myślę, że teraz złapią wiatr w żagle.

 

Chojniczanka i Miedź to głowni faworyci?

 

Moim zdaniem tak, choć jest za wcześnie, żeby cokolwiek przewidzieć. Z dobrej strony pokazuje się Chrobry. Imponuje mi spokój w tym klubie, piłkarze i sztab mogą spokojnie pracować najpierw z trenerem Mamrotem, a teraz z trenerem Nicińskim. Możemy się też cieszyć z awansu trenera Mamrota, to sukces pierwszej ligi.

 

Przejdźmy do minusów...

 

GKS Katowice gra poniżej oczekiwań swoich i kibiców. Podobnie jak Zagłębie Sosnowiec. Obu drużynom w tamtym sezonie nie udało się awansować na samym finiszu. Trzeba jednak pamiętać, że te drużyny mają ogromny potencjał i na pewno wyjdą z dołu tabeli. W Sosnowcu nastąpiło wietrzenie szatni, a wręcz przeciąg. Ta rewolucja nie przyniosła jednak spodziewanych efektów. Podobnie z resztą z GKS-em Tychy. Tutaj postawiono na zmianę trenera. Sam jestem ciekaw, jakie będą efekty.

 

 

 

Sporo zmian w kadrach nastąpiło też u spadkowiczów z ekstraklasy.

 

Ruch Chorzów od pierwszych spotkań w Nice 1 Lidze mi imponował. Podobała mi się fantazja tych młodych chłopaków. Grali z polotem, dynamicznie, ale brakowało doświadczenia i cwaniactwa. Widać było ich determinację, a na tym poziomie charakter jest bardzo ważny. Ostatni wygrany mecz z Miedzią da im niesamowitego kopa do dalszej pracy. Absolutnie ich nie skreślam w dalszej rywalizacji.

 

Górnik po spadku całkowicie się rozsypał. Trener Kafarski musiał włożyć naprawdę dużo pracy, by zbudować ją na nowo. Widać po tych 12. kolejkach, że to mu się udaje i na razie spokojnie wystarcza to na środek tabeli.

 

Od razu wspomnę też o Stomilu i Wigrach. Tam sytuacja była podobna. Wielu zawodników odeszło. W Olsztynie naprawdę trzeba docenić charakter ludzi, którzy starają się by Stomil wciąż mógł grać na zapleczu ekstraklasy.  W Suwałkach na początku nie szło, ale myślę, że transfery Budziłka, Pyłypczuka dobrze podziałały na drużynę. Pyłypczuk ma jeszcze zaległości treningowe, ale już teraz widać, że będzie on w drugiej linii wyróżniającą się postacią zespołu z Suwałk.

 

Spytałem wcześniej o Odrę, ale ostatnie tygodnie należą do Rakowa. Groźna u siebie jest też Puszcza.

 

Puszcza potrafi bardzo dobrze wykorzystać atut własnego boiska, które jest stosunkowo wąskie i długie. Na pewno drużyny przyjezdne mają z tym problem, by dostosować swoją grę. Trzeba jednak docenić przede wszystkim prace trenera Tułacza, który ma pomysł na Puszczę.

 

Rozpędził się niesamowicie Raków. To znaczy wreszcie zaskoczył, bo od początku brakowało tylko punktów. Teraz oprócz dobrej gry przyszły punkty.

 

Po 12. kolejkach widać, że różnice punktowe znów są minimalne. Czy świadczy to sile, bądź słabości klubów, a może po prostu taka jest specyfika Nice 1 Ligi.

 

Na pewno nie można mówić o obniżeniu jakości wręcz przeciwnie. To, że Polsat transmituje mecze, jest specjalny magazyn poświecony lidze, można obejrzeć skróty napędza kluby. Oprócz tego doszli sponsorzy. Ta liga jest nice. Uwielbiam jeździć na mecze 1. ligi, co weekend jestem praktycznie na dwóch, trzech meczach. Ktoś też kiedyś powiedział, że ta liga jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co trafisz.

 

 

 

Idealnie pasuje to do meczu Górnik Łęczna - Podbeskidzie.

 

Wszyscy skrytykowali poziom tego meczu, ale trzeba też przypomnieć, jaka była sytuacja. Podbeskidzie na nowo układał Adam Nocoń, drużyna miała ogromne problemy w defensywie, więc najpierw zdecydowano zabezpieczyć tyły. Teraz widzimy, że to się opłaciło. Podbeskidzie nie dość, że zaczęło wygrywać, to w ostatnich czterech spotkaniach straciło tylko jednego gola.  

 

Co więc decyduje o układzie tabeli.

 

Można się śmiać, ale to są detale. Wejście sponsorów wpływa na budżet klubów, które mogą dzięki temu sprowadzić zawodników o większej jakości. Oprócz jakości, jak wspomniałem wcześniej w tej lidze liczy się charakter. Bez niego nie ma szans na rywalizację na zapleczu ekstraklasy.

 

Ostatnio w Magazynie Nice 1 Ligi poruszono temat poziom Nice 1 Ligi  i Ekstraklasy.

 

Trzeba jednak pamiętać, że było to powiedziane w odniesieniu do rozgrywek Pucharu Polski. Mecze pucharowe z zespołami z ekstraklasy w zależności od losowania odbywają się dwa, trzy. Wtedy ta wewnętrzna mobilizacja klubów pierwszoligowych jest ogromna. Sztuką dla trenera byłoby poziom tej mentalności utrzymać potem w lidze.

 

Z trójki Chojniczanka, Chrobry, Drutex-Bytovia stać kogoś na namieszanie w decydującej fazie Pucharu Polski?

 

Tutaj będzie decydować już dwumecz. Myślę, że możemy spodziewać się świetnego widowiska w meczu Chrobry - Arka, zwłaszcza patrząc przez pryzmat zmian na ławce trenerskiej. Tutaj nie jestem w stanie wskazać faworyta. Jeśli chodzi o Chojniczankę, wiem że w Chojnicach już czekają na to starcie i chęć rewanżu za 6:1 w Zabrzu i to w moim debiucie. W spotkaniu Drutexu-Bytovii z Legią zawsze faworytem będzie Legia Warszawa. To jest jednak puchar i wszystko jest możliwe.

 

 

 

 

Autor: 1liga.org, Fot. Zagłębie Sosnowiec/Górnik Łęczna/Puszcza Niepołomice