Arka Gdynia – Miedź Legnica 2:1 [Sparing]

2018-01-15 08:17:00
W pierwszym tegorocznym sparingu Miedź przegrała w Jarocinie z ekstraklasową Arką Gdynia 1:2. Bramkę dla legniczan zdobył Tomislav Bożić. – Pierwsze koty za płoty. To był ciekawy, otwarty mecz. Były z naszej strony ładne akcje, ale były też błędy, po których straciliśmy bramki. Wiemy nad czym pracować – powiedział trener Dominik Nowak.

Już w 2. minucie legniczanie stracili piłkę na swojej połowie, do dośrodkowanej z lewej strony w pole karne piłki dopadł Kun i z najbliższej odległości skierował ją do siatki, dając Arce prowadzenie. Miedź mogła wyrównać w 17. minucie po rzucie rożnym, ale strzał głową Tomislava Bożicia bramkarz Arki zatrzymał tuż przy słupku. W kolejnej akcji atomowe uderzenie na bramkę Arki w swoim stylu posłał Petteri Forsell, bramkarz z trudem odbił piłkę przed siebie, a do siatki dobił ją nadbiegający Rafał Augustyniak, choć sędzia bramki nie uznał, dopatrując się pozycji spalonej pomocnika Miedzi. Wreszcie w 28. minucie golkiper gdynian był bez szans, gdy Bożić uderzył z około 12 metrów i doprowadził do remisu. Chwilę wcześniej wydawało się, że jeden z obrońców zatrzymał ręką strzał Forsella we własnym polu karnym, ale sędzia nie zdecydował się przerwać gry. W 36. minucie Miedź powinna wyjść na prowadzenie, kiedy Jakub Vojtus świetnie wystartował do prostopadłego podania w pole karne, ale z ostrego kąta minimalnie chybił.

 

Mimo aż 9 zmian w przerwie Miedź od początku drugiej połowy nadal szukała kolejne bramki. Już w 46. minucie po dwójkowej akcji Fabiana Piaseckiego z Omarem Santaną ten drugi mógł zdobyć gola, ale bramkarz Arki zdołał wybić piłkę na róg. W 53. minucie w zamieszaniu w polu karnym do bramki Arki trafił Piasecki, ale znów sędzia gola nie uznał – tym razem doszukując się faulu napastnika Miedzi. Trzy minuty później piłka kolejny raz wpadła do bramki gdynian – tym razem po sprytnym strzale Przemysława Mystkowskiego, ale po raz kolejny arbiter nie zaliczył bramki, sygnalizując pozycję spaloną pomocnika Miedzi. W 67. minucie po indywidualnej akcji bliski szczęścia był Marquitos, ale trafił wprost w bramkarza. W 72. minucie legniczanie kolejny raz rozmontowali defensywę Arki, piłkę kilka metrów od bramki dostał Karol Gardzielewicz, który niemal od razu zdecydował się na strzał, ale gdynian przed stratą gola uratowała znakomita interwencja bramkarza. Paradoksalnie w drugiej połowie to Miedź atakowała częściej i groźniej, a zwycięskiego gola zdobyła w 88. minucie Arka – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Krivetsa głową do siatki trafił Helstrup.

 

Mimo to trener Dominik Nowak był zadowolony z gry zespołu w pierwszym tegorocznym sparingu. – To był ciekawy, otwarty mecz. Były z naszej strony ładne akcje, ale były też błędy, po których straciliśmy bramki. Wiemy nad czym mamy pracować –powiedział.

 

Arka Gdynia – Miedź Legnica 2:1 (1:1)

 

1:0 Kun 2'

1:1 Bożić 28'

2:1 Helstrup 88'

 

Miedź: I połowa: Sapela - Zieliński, Osyra, Bożić, Bartulović - Augustyniak, Garguła, Forsell - Łobodziński, Mystkowski, Vojtus; II połowa: Kapsa (60' Smołuch) - Zielinski (62' Pojasek), de Amo Perez, Stasiak, Adu - Purzycki, Santana, Mystkowski (62' Gardzielewicz) - Zatwarnicki, Marquitos, Piasecki.

 

Arka: Pilarz (46' Więckowicz) - Socha (46' Zbozień), Marcjanik (46' Lengiewicz), Sołdecki (46' Helstrup), Warcholak (46' Marciniak), Kun (46' Zarandia), Nalepa, Bohdanow (46' Piesio), Szwoch (46' Kriwiec), Vinícius (46' Łoś; 76' Ryk), Jurado (46' Żebrakowski).

Autor: Miedź Legnica, Fot. Miedź Legnica