Andrzej Iwan: Zapowiada się ostra walka

2018-05-16 12:20:00
Po ostatniej kolejce zmienił się wicelider tabeli. W grze o awans pozostaje jednak kilka zespołów, choć niektóre po 31. serii gier skomplikowały swoją sytuację. Równie ciekawie jest w dolnych rejonach tabeli. O sytuacji w lidze na trzy kolejki przed końcem opowiedział Andrzej Iwan.

Derbowy pojedynek mocno skomplikował sytuację GieKSy w tabeli, z kolei młodzież z Ruchu pokazała, że jest na kogo stawiać w klubie.

 

Był to wyjątkowy mecz w wykonaniu Ruchu, najlepszy na wiosnę. "Niebiescy" od początku zagrali bardzo ambitnie, ale też byli tego dnia lepsi piłkarsko od GKS-u. Grali agresywnie w środku pola, podchodzili wysoko pressingiem, przez co pod koniec spotkania wyraźnie brakowało im sił. Dało to jednak efekt w postaci wyłączenia drugiej linii zespołu z Katowic. Myślałem, że GieKSa przyjedzie jak po swoje i będą próbowali szybko narzucić swój styl gry. Zabrakło mi kombinacyjnych akcji, najczęściej było to wrzutki w pole karne, które nie dawały żadnego efektu. Strzałów próbował Adrian Błąd, ale to za mało.

 

Gdyby miał pan wyróżnić któregoś z piłkarzy meczu derbowego, to kto zasłużył na pochwałę?

 

Bardzo podobała mi się gra Bogusza i Walskiego. Zwłaszcza pierwszy z nich zagrał kilka bardzo fajnych, otwierających piłek do swoich kolegów. Między innymi piłka właśnie do Walskiego w drugiej połowie, ale ten źle sobie przyjął i zaprzepaścił szansę na drugiego gola.

 

Czwarty mecz i czwarte zwycięstwo Zagłębia Sosnowiec. Mamy nowego wicelidera.

 

Wspominałem już w magazynie, że Zagłębie gra teraz najładniejszą piłkę. Świetnie radzi sobie druga linia. Podoba mi się, że bardzo szybko przechodzą  do ataku. Trener Dudek ma w przodzie ma silnych zawodników, jak Sanogo czy Lewicki, którzy potrafią przytrzymać piłkę. Poza tym próbują strzałów z dystansu. Efekt? Harttrick Nowaka po dwóch bardzo ładnych uderzeniach.

 

Potknięcia GKS-u nie wykorzystała Chojniczanka.

 

Można powiedzieć, że dla Pogoni wreszcie zaświeciło słońce, patrząc na bilans ich gier na własnym stadionie. Chojniczanka po raz kolejny pokazuje zbyt dużo minimalizmu w grze. Mając tak szeroką i dobrą kadrę, wyniki zespołu Krzysztofa Brede powinny być zdecydowanie lepsze. Uważam, że to zbyt doświadczona ekipa, żeby mówić w jej przypadku o presji. Nie stracili jeszcze szansy, dzięki potknięciom innych drużyn, ale prezentują się wiosną słabo.

 

Bartosz Nowak strzela hattricka, Stal Mielec zgarnia trzy punkty po szalonym meczu w Głogowie.

 

Byłem bardzo zaskoczony jego transferem z Chorzowa, bo był to jedyny piłkarz, który potrafił tam kreować grę. Zespół Stali przyzwyczaił nas już, że potrafi grać bardzo atrakcyjną piłkę, nawet nie zważając na obronę. Stal jest nieobliczalna, do końca będzie liczyć się w walce o awans. Chrobry przeżywa słabszy okres. Z drugiej strony zespół Grzegorza Nicińskiego w porównaniu z innymi ekipami z czołówki ma najwęższą kadrę. Myślę, że i tak osiągnęli już naprawdę dobry wynik w tym sezonie.   

 

Cały czas w grze pozostają Wigry Suwałki.

 

Wigry fajnie promują piłkarzy. Przykład Damiana Kądziora w ubiegłym sezonie, teraz duże jest duże zainteresowanie wokół Damiana Gąski. W tym sezonie kapitalnie prezentuje się też Patryk Klimala, który jest wypożyczony z Jagiellonii Białystok. Muszę pochwalić działaczy Wigier, którzy dali spokojnie pracować trenerowi, mimo że początkowe wyniki nie napawały optymizmem.

 

Na właściwe tory wrócił Raków Częstochowa.

 

Początek faktycznie w ich wykonaniu nie był dobry ale na wyniki miały wpływ także kontuzje i to że trener Papszun musiał znaleźć odpowiednich graczy do swojej koncepcji. Widać było długo brak Duriski czy Petraska, którzy jesienią mieli ogromny wpływ na grę beniaminka.

 

Liderem pozostaje Miedź Legnica, choć przewaga nad Zagłębiem to tylko cztery punkty.

 

Ostanie trzy spotkania to delikatna zadyszka zespołu z Legnicy. Mimo wszystko uważam, że awans tej drużyny do ekstraklasy jest niezagrożony.

 

Różnice punktowe są niewielkie także na dole tabeli.

 

Ważne zwycięstwo zanotowała Pogoń, bo de facto tylko ona jest jeszcze zagrożona. Z tych ekip stawiam na baraże dla Górnika Łęczna. Bogusław Baniak ma doświadczoną ekipę i mimo, że start był słaby, to teraz Ci rutyniarze wiedzą jak grać, pewności dały im trzy zwycięstwa.

 

   

Autor: 1liga.org, Fot. Pogoń Siedlce