1 Liga Fame. Kuzdra: Marzeniem gra w MLS

2019-02-12 13:20:00
Liga norweska czy islandzka nie mają przed nim żadnych tajemnic. Uważa MLS za bardzo mocną ligę, w której w przyszłości chciałby spróbować swoich sił. O nietypowych ligach zwanych egzotycznymi opowiada zawodnik Bytovii Bytów - Jakub Kuzdra.

Skąd nazwa ligi egzotyczne? Jakie ligi wchodzą w krąg Twoich zainteresowań?

 

Ligami egzotycznymi interesuję się od dość dawna, bo już prawie 6 lat. Nazwa egzotyczne jest jednak trochę na wyrost. To ligi, których poziom jest naprawdę dobry. W moim kręgu mam cztery, które oglądam regularnie. To norweska Eliteserien, islandzka Pepsideild, amerykańska MLS oraz australijska A-League. Poza nimi oczywiście oglądam też topowe ligi europejskie.

 

Pamiętasz od czego zaczęło się 6 lat temu? Która liga była pierwsza?


Zaczęło się to od ligi norweskiej kiedy byłem w Norwegii u cioci. Poszedłem na jedno ze spotkań. Jaki był to poziom rozgrywek, ani jak nazywały się zespoły nie jestem w stanie powiedzieć. Poziom był jednak łagodnie ujmując średni. Dlaczego liga norweska? Po prostu bardzo polubiłem całą Skandynawię i tamtejsze kraje, a to przeniosło się też na futbol.

 

Co charakteryzuje ligę norweską? Które zespoły wyróżniają się?

 

Na pewno Rosenborg oraz Molde. Te dwie drużyny są w tamtej lidze najmocniejsze od wielu wielu lat, a ja kibicuję Rosenborgowi. Co do charakterystyki tamtejszej ligi. Piłka skandynawska jest bardzo fizyczna. Jednak taki zespół jak Rosenborg ma swój styl. Preferuje bardziej techniczną piłkę, bardziej zaawansowaną taktycznie.

 

Często słyszę, że 1 liga jest fizyczna. Zauważasz podobieństwo?

 

Z jednej strony tak, ale w naszej lidze więcej zespołów stara się grać w piłkę. Oczywiście są też i takie drużyny, które charakterem zdobywają punkty, ale porównując obie ligi, u nas jest większa kultura gry.

 

O ile polski kibic możne kojarzyć Rosenborg, to liga islandzka dla wielu będzie zagadką.

 

Zgadza się, jednak wszystko się tam zmienia i idzie naprzód. W tym roku bardzo dużo czołowych islandzkich zespołów wzmocniło się piłkarzami mocnych lig europejskich. Ponadto wrócili zawodnicy, którzy w reprezentacji Islandii byli i na Euro jak i na ostatnich mistrzostwach świata. Poziom ligi się podniósł, jest więcej pieniędzy, większe zainteresowanie. Celem na nowy sezon są przynajmniej dwie drużyny w europejskich pucharach.

 

Jak wyglądają tam stadiony i jaka jest frekwencja?

 

To chyba największy mankament tych lig, ponieważ dominacja sportów zimowych jest dość duża. Jednak z roku na rok coraz więcej kibiców zasiada na stadionach. W Norwegii stadiony wyglądają naprawdę dobrze. Większy problem jest na Islandii. Nieco odbiegają one od europejskich standardów, ale mają swój urok i klimat.

 

W 1 lidze grają zawodnicy z przeszłością w ligach skandynawskich, między innymi Radosław Janukiewicz czy Árni Vilhjálmsson. Miałeś z nimi kontakt?

 

Nie było jeszcze okazji, może w przyszłości. Najnowszych informacji wyszukuję w Internecie i na Twitterze. Na Twitterze codziennie można znaleźć ciekawostki z tych mniej popularnych lig.

 

Przejdźmy teraz do MLS. Ostatnio przeniósł się tam Przemek Frankowski. Patrząc na poziom piłki w Stanach, to dobry wybór?

 

Myślę, że na pewno jest to dużo lepsza liga niż polska. Nie jest prawdą, że jest to liga dla emerytów. Naprawdę polecam oglądnąć kilka spotkań MLS. Bardzo szybkie tempo, efektowne bramki i pełne trybuny – czyli wszystko to, co najważniejsze w piłce.

 

Uważasz, że piłka w USA jest w stanie konkurować z koszykówka czy futbolem amerykańskim?

 

Ostatnio na meczach MLS było po 70 tysięcy ludzi! Piłka w Stanach zyskuje coraz więcej fanów. Czy konkuruje? Na pewno tak. Cieszę się, że o piłce w Stanach mówi się coraz więcej w Polsce. 

 

Jak wygląda oprawa meczów? 

 

Amerykanie potrafią zrobić show. To coś niesamowitego. Warto prześledzić niektóre kluby z tradycjami w Stanach Zjednoczonych. Na przykład w Portland drwal z piłą na meczu tnie kawałek drzewa po bramce! Czegoś takiego nie zobaczy się nigdzie indziej.

 

">

 

Chyba największy wpływ na popularność ligi australijskiej w Polsce miał swego czasu transfer Adriana Mierzejewskiego.

 

Jest w tym sporo prawdy. Nie często bowiem zdarza się, żeby Polak przeniósł się do ligi australijskiej i był tam prawdziwą gwiazdą. Ja po raz pierwszy ligą australijską zainteresowałem się około 3 lata temu. Poziom może nie jest tam bardzo wysoki, ale uważam, że kilka klubów można porównać do tych z naszej ekstraklasy.

 

Gdybyś mógł wybrać jedną z tych lig do gry, to która by to była i dlaczego?

 

Wybrałbym MLS. To najlepsza z tych lig pod względem umiejętności piłkarskich. Ponadto pełne trybuny w każdym meczu i ten niepowtarzalny klimat. Mam nadzieję, że kiedyś uda się spełnić to marzenie.

 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl