1 Liga Ekspert: "Stal chciała dobrze punktować pod koniec roku"

2018-11-26 18:40:00
Pod koniec roku dobrą formę prezentują drużyny Stali Mielec i Podbeskidzia Bielsko-Biała. To pozwoliło tym klubom dołączyć do ścisłej czołówki Fortuna 1 Ligi. - Dyspozycja Stali i Podbeskidzia nie jest zaskoczeniem - mówią eksperci Polsatu Sport Tomasz Łapiński i Janusz Kudyba.

Raków Częstochowa pierwszy raz od dłuższego czasu musiał drżeć o trzy punkty do ostatniego gwizdka sędziego. Lider Fortuna 1 Ligi wygrał skromnie z Chojniczanką Chojnice. Losy tego spotkania mogły potoczyć się jednak różnie. - Do przerwy Raków miał kilka bardzo dobrych sytuacji, których nie wykorzystał. Gdyby po pierwszej połowie było 3:0 to Chojniczanka też nie miałaby prawa narzekać. W drugiej połowie było dużo gorzej w wykonaniu Rakowa, który zaczął popełniać bardzo proste błędy jak ten przy rzucie wolnym Listkowskiego. Emil Drozdowicz był praktycznie w sytuacji sam na sam i wydawało się, że musi to wykorzystać, ale przestrzelił. Chojniczanka też zaczęła grać dużo odważniej i lepiej, co skutkowało tym, że częściej przebywali na połowie rywala - zauważa ekspert Polsatu Sport Tomasz Łapiński.

 

Co więcej, częstochowianie mecz kończyli w osłabieniu, czego nie potrafili wykorzystać piłkarze z Chojnic. - Było to spowodowane prostymi błędami. Moim zdaniem Kasperkiewicz powinien za ten drugi faul zobaczyć bezpośrednio czerwoną kartkę, bo to było groźne zagranie. Co ciekawe, Chojniczanka więcej sytuacji stworzyła sobie grając 11 na 11 niż w momencie, gdy grała z przewagą jednego zawodnika - kontynuuje.

 

Drużyna z Chojnic wciąż szuka dobrej formy. Można było zakładać, że o punkty w Częstochowie będzie bardzo trudno. Teraz przed "Chojną" dwa domowe starcia - z Wigrami Suwałki i GKS-em Jastrzębie. - Trener Bartoszek przyszedł do zespołu w środku sezonu i ciężko oczekiwać, żeby wszystko zmieniło się nagle na lepsze. Szkoleniowiec przychodzi do drużyny, której nie budował, a wiadomo, że każdy ma swoją wizję. Wszyscy mieli w pamięci jego ostatnią kadencję w Chojniczance i oczekiwali dobrych wyników. Nikt jednak nie ma czarodziejskiej różdżki. Zimą trener będzie miał dużo czasu, aby zbudować drużynę na własnych zasadach. Przede wszystkich przygotowania będą odbywać się według jego ustaleń. Zapewne będą także zmiany kadrowe, które sprawią, że to będzie autorski projekt trenera Bartoszka - zauważa były reprezentant Polski.

 

Kapitalną dyspozycję podtrzymuje natomiast drużyna Stali Mielec. Dla podopiecznych Artura Skowronka sobotnia wygrana była 5. z rzędu. - Wszyscy byli zaskoczeni lekkim kryzysem Stali Mielec na początku sezonu. To nie były hurtowe porażki, ale gdzieś brakowało tych zwycięstw. Remisowali mecze, w których bardzo często byli stroną dominującą. Stali brakowało skuteczności. Niedawno rozmawiałem z trenerem Skowronkiem i mówił, że pod koniec roku Stal ma fajny terminarz. W ostatnich tygodniach grali z drużynami z dołu tabeli i wszystko wygrywali. Taki był ich plan, który jak widać zrealizowali w 100 procentach - kończy Łapiński.

 

W górnej części tabeli na dłużej zadomowiła się także drużyna Podbeskidzia Bielsko-Biała, która wygrała drugi mecz z rzędu. - Cały czas patrzę na Podbeskidzie, jako na zespół z dużą dozą jakości. Co prawda z GKS-em Katowice zanotowali porażkę, ale Fabisiak zrobił przy bramce taki błąd, jakiego nie może zrobić bramkarz na tym poziomie. Czołową postacią w tym zespole jest Łukasz Sierpina, który napędzą grę. Do tego dochodzi Sabala i Płacheta. To trio jest bardzo groźne i skuteczne. Muszą poprawić jeszcze grę w defensywie, gdzie czasami zdarzają im się błędy indywidualne. Moim zdaniem Podbeskidzie pod koniec sezonu będzie w gronie drużyn, które będą walczyć o pierwsze dwa miejsca - zaznacza Janusz Kudyba.

 

Stratę do ŁKS-u Łódź udało się z kolei odrobić Sandecji Nowy Sącz, która po raz kolejny wygrała mecz w stosunku 1:0. - Widać, że Sandecja gra z dużą dozą determinacji, żeby zabezpieczyć swoją bramkę. W wielu meczach im to wychodzi. Stracili bardzo mało bramek. Często są nastawieni na kontry. Mają sporo jakości z przodu, dlatego taki styl im odpowiada. Brakuje trochę finalizacji, żeby wygrywać mecze bardziej przekonująco. Wiele zespołów pokazywało jednak, że prezentując taki styl gry również można walczyć o awans - kończy Kudyba.

 

W środę kibice będą emocjonować się 5 meczami, które zostaną w ramach 19. kolejki. Na weekend natomiast zaplanowano 21. kolejkę Fortuna 1 Ligi. To właśnie ta seria spotkań zakończy granie pierwszoligowców w 2018 roku.

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl